Jak wygląda ciało w trumnie po 50 latach? Po upływie 5 dekad od śmierci, w trumnie znajdują się tylko zmumifikowana skóra oraz ścięgna (inne tkanki upłynniają się). Po 80 latach z ciała nieboszczyka pozostają jedynie kości, które zaczynają pękać z biegiem czasu (rozkład kolagenu).
Książka porusza takie tematy jak: •Channeling, reinkarnacja i śmierć kliniczna •Jak wygląda niebo i piekło •Sprawiedliwość i wieczna kara •Wiara w Bożą opatrzność •Przygotowanie się na ostatni moment w życiu Mimo że życie po śmierci jest owiane tajemnicą, Biblia rzuca pewne światło poza zasłonę. Dr Lutzer
Z powyższego artykułu dowiedziałeś się, co jest po śmierci. I choć oczywiście każdy z nas ma prawo obawiać się śmierci, ponieważ zostaliśmy stworzeni do życia, a nie do umierania, to jednak warto wierzyć, że śmierć to nie koniec. Zobacz także: Co się dzieje z duszą po śmierci do pogrzebu? Jak wygląda piekło po śmierci?
Marecki - nie wierzę w "Niebo" po pojęciem rozumianym przez chrześcijan, za to uważam, że zwierzęta mają "jakiś rodzaj" duszy, i po śmierci nie zamieniają się w jedynie w materiał na kompost. Jeśli to byli faktycznie twoi przyjaciele, a ty byłeś przyjaciółmi dla nich, to myślę, że jeszcze kiedyś ich spotkasz.
Jasnowidz powiedział, jak wygląda życie po śmierci. Krzysztof Jackowski miał porażającą wizję. Krzysztof Jackowski postanowił poruszyć temat, który wiele osób uważa za tabu, czyli życie po śmierci. Jak się okazało, jasnowidz miał porażającą wizję, a w swoich przemyśleniach nawiązał m.in. do hinduizmu i reinkarnacji.
Niebo żydów –––––––––– Co jest niebo żydów? Zobaczmy teraz jak wygląda niebo żydów, do którego wzdychają i na które całe życie pracują. Przede wszystkim zapytajmy się żyda chasyda, to jest ż…
coD62IL. Co się z nami dzieje po śmierci? Każdy chyba zastanawiał się nad tym wiele razy... A Alicja Ziętek (57 l.) już nie musi. Ona zna odpowiedź na to pytanie. W 1989 r. podczas ciężkiego porodu trafiła na stół operacyjny i przeżyła śmierć kliniczną. Wspomnienie tamtych chwil sprawia, że kiedy dziś zapala znicze na grobach bliskich, wie, że na pewno ich dusze wciąż żyją. - Najpierw była ciemność, potem zobaczyłam, że unoszę się nad lekarzami i swoim ciałem - opisuje. - Nikt mnie nie widział! Wyleciałam przez okno na ulicę, bałam się - dodaje. Potem zobaczyła światło i poszła w jego kierunku. Otoczyły ją nieznane kolory, kwiaty, tęcza, światłość... - Wszystko było miłością. Ujrzałam pole tulipanów i usłyszałam, że do mnie mówią, bo były w nich zaklęte dusze - opowiada pani Alicja. Gdy obudziła się w szpitalu, chciała znów umrzeć i tam wrócić. Zaczęła malować to, co zobaczyła, będąc przez pewien czas na tamtym świecie. PRZECZYTAJ KONIECZNIE: WYPOMINKI z - ZAMÓW MODLITWĘ za bliskich zmarłych - Dziś mam pozytywny stosunek do śmierci, bo w zaświatach zostałam dobrze oceniona. Nauczyłam się, że najgorsze są pycha, egoizm. Trzeba mieć więź ze światem, niekoniecznie z ludźmi. Jakiś głos powiedział mi wtedy: "Nieważna forma i budowa, ważne są wartości" - mówi kobieta. I uważa, że w zaświatach możemy liczyć na więcej, niż nam się wydaje! - Po śmierci dostajemy to, co kochaliśmy na ziemi. Obowiązuje tam zasada "Stoliczku, nakryj się". Gdy ktoś był malarzem, dostaje jakiś odpowiednik pędzla i sztalug, gdy ktoś kochał technologiczne nowinki, znajdzie tam jakiś odpowiednik iPhone'a - mówi z przekonaniem Alicja Ziętek. Kobieta gorąco apeluje do wszystkich: - Pamiętajmy o zmarłych, ale nie opłakujmy ich, bo to przeszkadza im w dotarciu do lepszego świata.
Jak jest w niebie? Styl stworzył niesamowity, kolorowy, wesoły świat, z pięknymi krajobrazami i wieloma rozrywkami i powodami do śmiechu i radości. Czy ten Bóg, który stworzył miejsce, w którym czujemy się tak dobrze, mógłby przygotować dla ludzi zbawionych coś nudnego i bezbarwnego na całą wieczność?Biblia opisuje niebo w następujący sposób (fragmenty Obj. 21 rozdział) „I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; samo miasto zaś ze szczerego złota, podobnego do czystego szkła.“. Niebo można wyobrażać sobie jako ulepszoną wersję życia na ziemi. Powyższy fragment Bożego Słowa mówi o tym czego w niebie nie będzie. Po odwróceniu tych słów czytamy, że życie będzie trwało w radości, nieśmiertelności, pocieszeniu, spokoju i beztrosce. Fragment wspomina też o mieście, czyli strukturze znanej z ziemi, co świadczy o tym, że pewne elementy znane człowiekowi z pierwszego życia, pojawią się również w tym jest w niebie? Uczta Baranka.„Weselmy się i radujmy się, i oddajmy mu chwałę, gdyż nastało wesele Baranka“ (Obj. 19:7). „Pan Zastępów wyprawi wszystkim ludom na tej górze ucztę z tłustych potraw, ucztę z wystałych win, z tłustych potraw ze szpikiem, ze starych dobrze wystałych win. I zniszczy na tej górze zasłonę, rozpostartą nad wszystkimi ludami, i przykrycie, rozciągnięte nad wszystkimi narodami.” (Izajasza 25:6-7). „Nie będę pił odtąd z tego owocu winorośli aż do owego dnia, gdy go będę pił z wami na nowo w Królestwie Ojca mego.“ (Mat. 26:29).Kolejne trzy fragmenty mówią o uczcie, która czeka zbawionych. Po raz kolejny mowa jest o pokarmach i napojach, które dobrze znamy i kojarzymy z czymś przyjemnym. Niebo jest więc miejscem, w którym będziemy się dobrze czuli. Nie jest to coś oderwanego od naszej rzeczywistości, gdzie bylibyśmy nieszczęśliwi, zagubieni, lub znudzeni. To co mamy na ziemi, będzie również i w niebie, z tym wyjątkiem, że tam nie będzie nic nieczystego.© 2013-2022 Daniel Dąbrowski
Odłóżmy na bok alegoryczne obrazy Nieba, które w wielu mitach przedstawiane są jako cudne ogrody, w których wśród kwiecistych łąk i błękitnych stawów przechadzają się barwne pawie. Niebianie spacerują rozmawiając z aniołami, a niektóre z nich grają w tle na cytrach, harfach i dzwonkach. Powiedzmy otwarcie – Niebo możemy odnaleźć w naszych umysłach. Dlaczego go nie widzimy i nie odczuwamy? Odpowiedź jest prosta – przysłoniliśmy je ogromną ilością przedmiotów, lubianych i nie lubianych, wielką ilością uczuć i emocji, miłych i okropnych, a także myśli – zgodnych z duchem Nieba i mu przeciwnych. Widzimy cały ten głośny chaos, za którym ukrywa się Niebo. Trzeba dodać, że poznawać Niebo jest równoznaczne z byciem w Niebie. Percepcja (postrzeganie) nie umożliwia tego, gdyż jest niższą formą świadomości od poznania, które „wprowadza” poznającego do Nieba. Aby nikt z czytelników nie poczuł się urażony, powiedzieć muszę, że z zasady wszyscy ludzie na Ziemi nie posiadają naturalnego stanu umysłu, czyli takiego, który ukazuje Niebo. Nienaturalny stan to stan poza Niebem. Jak odróżnić te dwa stany umysłu? Całkowita abstrakcja jest naturalnym stanem umysłu. Ale obecnie ten stan jest tylko w niewielkim stopniu obecny w umysłach. Większa część umysłu także twojego nie patrzy na wszystko jak na całość. Zamiast tego widzi fragmenty całości, ponieważ tylko w ten sposób mogłaby wymyślić fragmentaryczny świat, który widzisz. Celem wszelkiego widzenia jest pokazanie ci tego, co życzysz sobie widzieć. Wszelkie słuchanie tylko przynosi do twego umysłu dźwięki, które twój słuch chce usłyszeć. W ten sposób zostało wytworzone to, co szczególne, ściśle określone, swoiste, konkretne. A więc konkretne, oddzielne rzeczy, sprawy, uczucia, myśli są cechami nienaturalnego umysłu, w którym Niebo jest nimi zasłonięte. (foto: Jak możemy zmienić te sytuację, aby nasz umysł przestał zajmować się konkretnymi i oddzielnymi rzeczami, a poznał jedną jedyną i abstrakcyjną, którą jest Niebo? Aby to zrobić, powinniśmy oprzeć się na prawdzie, która jest fundamentem i podjąć w swym wnętrzu decyzję we właściwym kierunku. Oto fundament: Jeden brat i wszyscy bracia to to samo. Każdy umysł zawiera wszystkie umysły, ponieważ każdy umysł jest jedynym umysłem. Taka jest prawda. Jednak, czy te myśli wyjaśniają sens stworzenia? Czy te słowa rozumiesz z doskonałą jasnością? Te słowa mogą bowiem wydawać się być tylko pustymi dźwiękami; może ładnymi, może uznanymi nawet za prawidłowe zapatrywania, ale w zasadzie niezrozumiałymi i nawet niemożliwymi do zrozumienia. Umysł, który nauczył się myśleć w sposób szczególny, nie może już dłużej pojmować abstrakcji w takim sensie, że jest ona wszechobejmująca. Musimy więc troszkę zobaczyć, aby móc dużo się nauczyć. Jeśli wnikniesz wystarczająco w tę prawdę i pozbędziesz się choćby wstępnie błędu widzenia brata jako czegoś cielesnego, przystąp do ćwiczenia. Wybierz jednego brata, jako symbol wszystkich pozostałych i proś o uwolnienie dla niego. Zobacz go tak wyraźnie jak tylko potrafisz, w takiej samej postaci, do jakiej jesteś przyzwyczajony. Zobacz jego twarz, jego ręce i stopy, jego ubranie. Przyjrzyj się jego uśmiechowi i ujrzyj właściwe dla niego gesty, którymi często się posługuje. Następnie pomyśl o tym, że to, co widzisz teraz, ukrywa przed tobą widok kogoś, kto może przebaczyć ci wszystkie twe występki, oczyścić całą twą karmę. Aby on mógł cię uwolnić, proś go o to: Pobłogosław mnie święty Synu Boga. Chciałbym ujrzeć cię oczami Chrystusa i zobaczyć w tobie moją doskonałość. I On odpowie jako Ten, Którego wezwałeś. Gdyż On usłyszy w tobie Głos przemawiający w imieniu Boga i twoim własnym głosem ci odpowie. Ujrzyj teraz tego, którego postrzegałeś jako tylko mięśnie i kości i rozpoznaj, że przyszedł do ciebie Chrystus. Musimy wszystkie szczególne i konkretne rzeczy użyć w ćwiczeniu, gdyż to one przeszkadzają nam ujrzeć Niebo. Powierzamy je Duchowi Świętemu, by mógł je zastosować do celu, który różni się od tego, który my im nadaliśmy. Jednak On może użyć tylko tego, co my wytworzyliśmy, ucząc nas innego punktu widzenia, byśmy mogli ujrzeć inne zastosowanie dla wszystkiego. W jaki sposób ciało jest problemem? To właśnie z powodu ciała wydaje się nam, że odczuwamy ograniczenia naszej wolności, to z powodu ciała cierpimy i w końcu, to w ciele wydaje się gasnąć nasze życie. Jednak ciała są tylko symbolami konkretnej formy strachu. Strach bez symboli nie wywołuje reakcji, ponieważ to właśnie symbole mogą oznaczać rzeczy bezsensowne. Miłość nie potrzebuje symboli, gdyż jest prawdziwa. Ale strach łączy się z tym, co szczególne, gdyż nie ma w nim prawdy. Ciała atakują, ale umysły nie. Ta myśl z pewnością przypomina nam Tekst, gdzie jest to często podkreślane. To właśnie z tego powodu ciała łatwo stają się symbolami strachu. Byłeś już wiele razy namawiany do tego, by spoglądać poza ciało, ponieważ widok ciała stanowi symbol „wroga” miłości, którego widzenie Chrystusowe nie postrzega. To właśnie ciało jest celem wszelkiego ataku, ponieważ nikt nie uważa, że nienawidzi umysłu. Jednak co, jak nie umysł, kieruje ciałem podczas ataku? Cóż innego mogłoby być siedzibą strachu, jak nie to, co myśli o strachu? Strach przed bratem jest źródłem obrony i ataku Nienawiść jest czymś szczególnym, ściśle określonym. Musi istnieć jakaś rzecz, która ma być przedmiotem ataku. Wróg musi być postrzegany w takiej formie, że można go dotknąć, widzieć, słyszeć i w końcu zabić. Gdy nienawiść jest skoncentrowana na jakiejś rzeczy, wówczas woła o śmierć z taką pewnością, z jaką Głos Boga ogłasza, że śmierci nie ma. Strach jest nienasycony, trawiąc wszystko, co oglądają jego oczy, widząc siebie we wszystkim i zmuszając wszystko co widzi do łączenia się z nim w dziele zniszczenia. Kto postrzega swego brata jako ciało, widzi w nim symbol strachu. I będzie go atakować, ponieważ to, co widzi, to tylko jego własny strach na zewnątrz niego, gotowy do ataku i z wyciem wzywający do tego, by się z nim znowu zjednoczyć. Nie daj się zwieść nasileniu wściekłości, jaką musi rodzić strach, którego projekcji dokonano na zewnątrz. On piszczy w gniewie, drapie pazurami powietrze w szalonej nadziei, że może dotrzeć do swego twórcy i pożreć go. W rękach brata jest nasze zbawienie Właśnie to widzą oczy ciała w tym, kogo Niebo miłuje, aniołowie kochają i Bóg stworzył doskonałym. To jest jego rzeczywistość. I w widzeniu Chrystusowym jego uroda jest odzwierciedlona w formie tak świętej i pięknej, że trudno by ci było powstrzymać się przed uklęknięciem u jego stóp. Jednak zamiast tego chwycisz go tylko za rękę, ponieważ w tym widzeniu wyglądasz tak samo jak on. Atak na niego jest aktem wrogości wobec ciebie, ponieważ wtedy nie spostrzeżesz, że w jego rękach jest twoje zbawienie. Poproś go tylko o nie, a on ci je da. Nie proś go o to, by stał się symbolem twego strachu. Czy chciałbyś prosić miłość o to, żeby sama siebie zniszczyła? Czy też chciałbyś by objawiła się tobie i uczyniła cię wolnym? To ćwiczenie przybiera formę bycia z naszym bratem. Twoja gotowość jest teraz większa i w ten sposób zbliżysz się do widzenia Chrystusowego. Jeśli jesteś zdecydowany osiągnąć je, odniesiesz sukces. A gdy już ten sukces osiągniesz, nie będziesz chciał akceptować świadectw, które przynoszą oczy ciała. Wszystko, co będziesz widzieć, będzie ci śpiewać pradawne melodie, które wtedy sobie przypomnisz. W Niebie o tobie nie zapomniano. Czyż nie chciałbyś więc przypomnieć sobie Nieba? (Napisano korzystając z Lekcji 161)
Co dzieje się z człowiekiem w pierwszych chwilach po śmierci? Chrześcijanie trafiają od razu do nieba czy przechodzą w swego rodzaju sen? To jedne z pytań, na które odpowiedzi udzielił słynny kaznodzieja - 98-letni Billy Graham uznawany za jednego z największych ewangelistów minionego stulecia (przemawiał w 185 krajach do około 215 mln ludzi). Oto jego odpowiedź: Biblia nie odpowiada na wszystkie nasze pytania dotyczące nieba i życia po śmierci. Powodem jest to, że nasze umysły są ograniczone i niebo jest zdecydowanie zbyt wspaniałe, byśmy to zrozumieli. Pewnego dnia uzyskamy odpowiedzi na wszystkie nasze pytania, ale jeszcze nie teraz. Jak napisał apostoł Paweł, "teraz poznanie moje jest cząstkowe, ale wówczas poznam tak, jak jestem poznany". Jednak Biblia z pewnością wskazuje, że gdy umrzemy, to natychmiast wstąpimy w Bożą obecność, jeśli należymy do Chrystusa. Z naszego ziemskiego punktu widzenia śmierć wygląda jak sen, ale nie z Bożego punktu widzenia. Paweł napisał: "jesteśmy więc pełni ufności i wolelibyśmy raczej wyjść z ciała i zamieszkać u Pana". Gdzie indziej wskazał: "Jedno i drugie mnie pociąga: pragnę rozstać się z życiem i być z Chrystusem, bo to daleko lepiej" (Flp. 1,23). Później otrzymamy nowe ciała, które nigdy nie będą się starzeć ani nie będą poddane śmierci, bo będą jak zmartwychwstałe ciało Chrystusa. Jak mówi Biblia, "umarli wzbudzeni zostaną jako nieskażeni, a my zostaniemy przemienieni" (1 Kor. 15,52). Czy twoja nadzieja jest w Chrystusie? Śmierć to rzeczywistość, ale tak samo Boża oferta zbawienia w Chrystusie. Nie odkładaj swojej decyzji dla Niego, bo możesz zostać powołany do wieczności w każdej chwili - a wtedy będzie już za późno. Billy'emu Grahamowi zadano również pytanie: "Nigdy nie znałem swojej mamy, bo umarła, gdy byłem jeszcze bardzo mały. Czy rozpoznam ją, gdy trafię do nieba? I czy ona rozpozna mnie? To mnie niepokoi, bo słyszałem, że w Biblii jest gdzieś napisane, że w niebie nie będziemy pamiętać tego, co przeszłe". Billy Graham: Nie mam wątpliwości, że Twoja matka rozpozna Cię w niebie i Ty rozpoznasz ją, nawet jeśli nie poznaliście się na ziemi. Gdy jako niemowlę zmarł syn króla Dawida, to on oświadczył: "Pójdę za nim" (2 Sam. 12,23). Być może myślisz o fragmencie z Księgi Izajasza 65,17: "Oto Ja stworzę nowe niebo i nową ziemię i nie będzie się wspominało rzeczy dawnych, i nie przyjdą one na myśl nikomu". Ale ten werset nie ma nic wspólnego z tym czy spotkamy się z naszymi bliskimi w niebie, jeśli znamy Chrystusa. Zamiast tego, daje nam wspaniałą obietnicę - pewnego dnia wszystkie grzechy, bóle i porażki tego świata będą skończone i będziemy z Chrystusem na wieki. Co więcej, Bóg obiecał, iż w niebie nic, nawet pamięć grzechu i bólu tego świata, nie będzie padało cieniem na radość, jaką ma dla nas przygotowaną. Pomyśl o tym przez chwilę. Na tym świecie nawet pamięć tego, co ktoś nam uczynił lata temu może nadal powodować ból. Ale tak nie będzie w niebie. Nie będziemy skoncentrowani na przeszłości, lecz na Chrystusie i na tym, co On dla nas znaczy. Tymczasem obierz sobie za cel to, by żyć z Jezusem codziennie. Czy znasz Go? Jeśli nie, powierz mu się dziś. A potem czerp pociechę z jego obietnicy: "W domu Ojca mego wiele jest mieszkań; gdyby było inaczej, byłbym wam powiedział. Idę przygotować wam miejsce" (J. 14,2). Na podstawie:
Czy wierzysz w jakąś formę istnienia po śmierci fizycznego ciała? Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak twoja wizja życia po życiu może wpływać na teraźniejszość? Jednych przeraża idea absolutnego końca, inni są spokojni, bo uważają, że żyją wiecznie. Prezentujemy poniżej popularne teorie i wierzenia na temat tego, co nas może spotkać po drugiej stronie. Człowiek zawsze odczuwał, że jego ziemskie życie jest tylko częścią czegoś większego. Koncepcje współczesnego chrześcijaństwa mówią o niebie, piekle i czyśćcu, jako pośmiertnym przeznaczeniu człowieka. Islam zaś, uznaje istnienie raju i określa go jako miejsce, gdzie znajdują się płynące strumyki i drzewa dające kojący cień. Są tam wszelkiego rodzaju rzeczy dające przyjemność, wyśmienite potrawy, wygodne łoża oraz towarzystwo pięknych efebów i wiecznie młodych, czarnookich dziewcząt, sławnych hurys. W hinduizmie natomiast człowiek po wielkiej ilości ponownych narodzin w cyklu reinkarnacji trafia do Świata Brahmana. W judaizmie idee życia po śmierci są dość zróżnicowane, od podzielonego na części szeolu, po koncepcje zbliżone do chrześcijańskich. Dla władców starożytnego Egiptu śmierć była tymczasowa. Dlatego też tak ważne było, by odpowiednio zadbać o ciało poprzez mumifikację, tak by było ono gotowe na drugie życie w jak najlepszym stanie. W niektórych kulturach, moment przejścia w inny wymiar mógł być obciążony pewnym ryzykiem. Przykładowo u Azteków, wszystkich zmarłych chowano razem z amuletami oraz poddanymi kremacji zwłokami psów, które miały służyć im pomocą podczas podróży w zaświaty. Może cię również zainteresować artykuł: Co się dzieje po śmierci: cztery etapy podróży duszy Źródło: Zależność od dobrych uczynków Wielki filozof starożytności – Platon – był przekonany, że po śmierci dusze ludzkie będą sądzone. Te dobre trafią na błogosławione wyspy, a te złe zostaną srogo ukarane. Na buddystów, gdy odchodzą, czeka sześć możliwości i również są one zależne od uczynków człowieka. Mogą oni narodzić się ponownie jako bogowie, półbogowie, ludzie, zwierzęta, głodne dusze lub zostać zesłani do piekieł. Jeśli byłeś za życia dobrą osobą, jest szansa, że narodzisz się na powrót w jednej z trzech pierwszych kategorii. Czy zastanawialiście się jaki wpływ na obecne życie może mieć koncepcja karzącego Boga? W chrześcijaństwie również czeka nas sąd ostateczny. Czy może on wpłynąć na nasze decyzje? Kiedy boimy się wymierzenia sprawiedliwości, możemy wieść bardzo zachowawcze i ostrożne życie. Stajemy się wtedy również bardziej podatni na manipulację za pomocą poczucia winy. W obecnych czasach można zaobserwować swoisty lęk odnośnie tego, co czeka nas po śmierci. Dowodem na to jest pewien zachodni trend. W Ameryce za kilkaset tysięcy dolarów można zamrozić swoje ciało w ekstremalnie niskiej temperaturze (-310 st. F), by powstrzymać przemianę swoich komórek do czasu, gdy medycyna znajdzie lekarstwo na śmierć i przywróci je do życia. Co się w tym czasie wydarza w polu energetycznym człowieka i jego świadomości – nikt nie jest w stanie powiedzieć. Chroniące przed szkodliwym promieniowaniem oraz wszelkim innym zanieczyszczeniem energetycznym orgonity znajdziecie w naszym sklepie Współczesne wizje twórczej świadomości Według niektórych fizyków kwantowych to życie stwarza wszechświat, a nie na odwrót. W ich koncepcji świata ciała umierają, ale po śmierci pozostaje nasza świadomość. Nie są jednak w stanie jasno określić, jak potem wygląda wędrówka naszej duchowej istoty. Cokolwiek byśmy próbowali domniemywać, należy pamiętać, że w swoim ograniczonym umyśle, posiadającym jako jedyny punkt odniesienia świat, jaki nas tu na Ziemi otacza, nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie nic, co choć w stopniu minimalnym nie przypominałoby naszego ziemskiego życia. Póki pozostajemy w ciałach, jesteśmy przynależni do fizycznej rzeczywistości i z tego pułapu tworzą się nasze wszelkie wizje. Istnieje pewien pogląd dający zgoła inne spojrzenie. Stawia on pytanie: Co, jeśli to wszystko, to tylko jeden wielki sen? Niektórzy naukowcy twierdzą, że tak naprawdę jesteśmy tylko marzeniem sennym wyższych bytów, których inteligencja znacznie przewyższa naszą. Nie ma na tym świecie osoby, która mogłaby jednoznacznie stwierdzić, jak wygląda i czy w ogóle istnieje życie po śmierci. Jednak gdyby istniała taka możliwość, że gdy umrzemy, to będziemy mogli wybrać jak ma przedstawiać się to życie po życiu, to co zrobimy, gdy tylko od nas zależeć będzie, jak spędzimy te wieczność? Może warto zastanowić się, jak chciałabym, aby wyglądało moje niebo i zacząć je realizować już w materialnej rzeczywistości? Może cię również zainteresować artykuł: Rytuały Śmierci i cienka zasłona między światem żywych a umarłych Magdalena Głowacka Źródła:
jak wygląda niebo po śmierci